28.11.2005 r.

   

W poniedziałek burmistrz Krotoszyna Julian Jokś zwołał konferencję prasową. Jej celem było przedstawienie stanowiska samorządu w tzw. sprawie parkingowej.

Wyjaśnił, że gdy w 2001 roku podpisana została umowa na prowadzenie przez kluby parkingów, przewidywano jej wygaśnięcie w lipcu 2006 roku. Niewiele później zawarto jednak aneks, który określał, że nastąpi to wraz z końcem 2005 r. O zbliżaniu się tej daty gmina przypomniała klubom w piśmie wysłanym 19 października. - Nie mogło być tak jak było, gdyż nie pozwala nam już na to prawo. Znaczenie miała też sprawa VAT-u - stwierdził Jokś, dodając, że na niedawnym spotkaniu z przedstawicielami zarządu Astry obiecał, że w ciągu dwóch tygodni samorząd zastanowi się, jak zrekompensować klubom utracone zyski.

Pod uwagę brane są trzy wyjścia: zwiększenie środków na sport dzieci i młodzieży, zwiększenie dotacji z tytulu promocji miasta, jednorazowe dotacje w wysokości wpływów z parkingów. Ostateczne rozwiązanie kluby poznają przed końcem roku.

Jak jednak poinformował skarbnik gminy Grzegorz Galicki, w przeciwieństwie do dwóch pozostałych klubów, Astra nie przedstawiła dokładnego rozliczenia, z wyszczególnieniem przychodów, kosztów i zysku.

Na spotkaniu podkreślono, że rozważane są nowe kryteria warunkujące wspieranie lokalnego sportu z miejskiego budżetu. - Kluby powinny też bardziej starać się o pozyskiwanie środków z zewnątrz, np. z Urzędu Marszałkowskiego, a my wtedy do każdej uzyskanej złotówki będziemy dokładać premię - powiedział burmistrz. Zwrócono też uwagę, że nasze kluby sportowe nie brały udziału w organizowanych przez samorząd szkoleniach ułatwiających pisanie wniosków o dotacje do Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu. Wnioski o takie wsparcie na przyszły rok można składać do 15 grudnia i samorząd nadal deklaruje pomoc merytoryczną.

Mowa była także o tym, że kluby nieodpłatnie korzystają z miejskich obiektów sportowych, a gdy jakiś czas temu pojawiła się koncepcja przejęcia części z nich właśnie przez te kluby, żaden się na to nie zdecydował. - Gdyby nie pomoc ze strony miasta, “Astra” już mogłaby upaść. Nie może być tak, że próbuje się na nas zrzucić całą odpowiedzialności za ciągle trudną  sytuację finansową - dodał burmistrz.

Witold Blandzi

    

- Strona główna -