OPIS MECZU

   

Sobota - 20.08.2005 - godz. 16.00

Astra Krotoszyn - 0 : 1 - LKS Gołuchów

   

Astra: Półtoraczyk, Potarzycki (82 Nowak), Wawrocki, Kosiński, Sworowski (66 Kucybała), Dudek (54 Wronek), Falentin, Baran, Szpilewski, Szajkowski, Hyżyk (66 Smyczyński)

LKS: Żółtek, Ślusarz, Smoliński, Ordziniak, Kuś, Woźniak, Juraczyk (57 Matysiak), Banasiak, Dziubek, Kukuła (89 Michalak), Mikołajczak (75 Marciszak)

Po wygranej w poprzedniej kolejce z Koroną krotoszyńscy kibice wierzyli, że Astra komplet punktów zdobędzie także w sobotnim meczu z LKS Gołuchów. Stało się jednak inaczej.

Początkowo jednak to krotoszynianie osiągnęli przewagę: strzał Tomasza Dudka bez problemów obronił jednak Marcin Żółtek, następnie do zamknięcia akcji spóźnił się Tomasz Szajkowski, a po rzucie wolnym Rafała Szpilewskiego piłka przeszła nad poprzeczką. W 25 min. wydawało się już, że musimy objąć prowadzenie, ale Szajkowski z 5 metrów mając przed sobą tylko Żółtka fatalnie spudłował. Po tym okresie coraz śmielej zaczęli grać goście. Uderzenie Konrada Mikołajczaka było jeszcze minimalnie niecelne, ale po strzale Bartłomieja Kukuły musiał już interweniować Piotr Półtoraczyk. Później niewiele pomylili się: Adrian Baran, a w rewanżu Grzegorz Dziubek. W 36 min. szansę miał Potarzycki, ale dobrze spisał się bramkarz LKS-u. W 42 min. padł jak się okazało jedyny gol tego meczu, a zdobył go Dariusz Juraczyk. Zaledwie chwilę potem mogliśmy odrobić straty, ale zamieszanie pod gołuchowską bramką nie dało efektu.
W drugiej połowie, być może ze względu na dosyć wysoką temperaturę powietrza, nie wiele ciekawego działo się na boisku. W 54 min. dośrodkowanie Dziubka do znajdującego się na dobrej pozycji Kukuły w ostatniej chwili wybiciem piłki na róg przerwał Łukasz Wawrocki. Później mieliśmy dwie główki, ta Jarosława Ślusarza była niecelna, a po tej Huberta Wronka dobrze spisał się Żółtek, który w 83 min. nie dał się także pokonać Bartłomiejowi Nowakowi. Już w doliczonym czasie Dziubek mógł podwyższyć wygraną swojego zespołu, ale po jego strzale piłkę nogami obronił Półtoraczyk. Nie zmienia to jednak faktu, że dość nieoczekiwanie Astra po raz pierwszy przegrała u siebie z Gołuchowem.

Już w najbliższy piątek (mecz przełożony z soboty) Astra zagra na wyjeździe z Olimpią Koło. Początek meczu o godz. 17.00.

Witold Blandzi

    

- Strona główna -