OPIS MECZU

   

Drugą porażkę, w drugim sparingu zanotowali na swoim koncie piłkarze Astry. Tym razem, w miniony czwartek ulegli na wyjeździe Phytopharmowi Klęka 1:2.

Phytopharm w minionym sezonie zajął 4 miejsce, w grupie I poznańskiej A – klasy. W 26 meczach zdobył 49 pkt., strzelając 76 bramek, a tracąc 34. Mistrzem w tej grupie została poznańska Olimpia z 59 punktami. Teoretycznie więc faworytem byli grający o dwie klasy wyżej krotoszynianie, natomiast atutem rywali było własne dosyć dobrze przygotowane boisko i fakt, że mają oni w swoim składzie wielu starszych doświadczonych zawodników, m.in. Huberta Oczkowskiego, Tomasza Eleryka, Łukasza Łącznego czy braci Parusów. W składzie Astry zabrakło Sławomira Udzika, który doznał dzień wcześniej na treningu kontuzji kolana oraz Damiana Brodziaka.

Spotkanie stało na dosyć przeciętnym poziomie. Było co prawda dosyć szybkie i sporo było walki, ale brakowało akcji, które mogłyby zakończyć się zdobyciem gola. W pierwszych 30 minutach mieliśmy tak naprawdę tylko jedną dobrą sytuację, kiedy to po podaniu Ryszarda Tomczaka obok słupka piłkę posłał Bartek Nowak. W 32 i 37 min. dwukrotnie udanie interweniował Piotr Półtoraczyk, najpierw po strzale Michała Kościelniaka, a następnie Piotra Stępnia. W 38 min. wydawało się już, że musimy objąć prowadzenie, kiedy to w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Grzegorz Gmerek, minął go, ale po lekkim strzale trafił tylko w słupek. Po chwili mieliśmy podobną sytuację, ale pod naszą bramką: Tomasz Parus nie zauważył jednak znajdującego się na bardzo dobrej pozycji Bartosza Derwicha i sam zdecydował się na strzał, mimo, że dosyć blisko miał wysuniętego Półtoraczyka, który zdołał złapać piłkę. W 40 min. znów szansę miał Tomasz Parus, na nasze szczęście mocno pudłując z kilku metrów. W końcówce pierwszej połowy solową akcję, zakończoną rzutem rożnym, przeprowadził Nowak.

Cztery minuty po zmianie stron gola dla gospodarzy zdobył Hubert Oczkowski. W 52 min. rzut wolny z ponad 20 metrów wykonał Adam Parus posyłając jednak piłkę w sam środek bramki gdzie stał Jarosław Reyer. W 69 min. tym razem niewiele, ale jednak, pomylił się Oczkowski. Wpływ na to, że miejscowi stworzyli te sytuacje miał na pewno fakt, że Astra w drugiej połowie zagrała już w wybitnie młodzieżowym składzie. W 73 min. wreszcie to nasi próbowali stworzyć zagrożenie, ale Tomczak trafił tylko w boczną siatkę. W 76 min. po silnym strzale Bartosza Derwicha piłkę na róg zdołał wybić Reyer. 120 sekund potem po dośrodkowaniu Sergiusza Sikory główkował Tomczak, ale wprost w bramkarza rywali. W 80 min. nasz bramkarz popełnił błąd co wykorzystał Oczkowski podwyższając prowadzenie. Dwie minuty potem nie popisała się z kolei defensywa miejscowych co wykorzystał Sikora zdobyciem kontaktowego gola. W ostatniej minucie doszło jeszcze do sporego zamieszania pod bramką Phytopharmu, ale skończyło się tylko na rogu.

Astra: Półtoraczyk (46 Reyer), Hylewicz, Wawrocki (46 Kujawski), Potarzycki (68 Olachowski), Zieliński, Tomczak, Nowak, Falentin (46 Sworowski), Maryniak (74 Jarocki), Gmerek (46 Sikora), Swora (46 Mikołajczak)

Witold Blandzi

    

- Strona główna -