|
|
OPIS MECZU |
|
|
|
26 lipca 2006 r., godz. 18.15, 4. sparing: Astra Krotoszyn - Lechita Kłecko 0:4 Od
sierpnia zeszłego roku zespół Lechita Kłecko nie przegrał meczu
sparingowego. Niestety, swoją świetną passę podtrzymał także w
Krotoszynie. Przypomnijmy,
że w meczu rozpoczynającym serię sparingów Astra przegrała na
wyjeździe z jednym z beniaminków wielkopolskiej IV ligi grupy północnej
– Remesem Opalenica 0:3. Drużyna ta zdecydowanie wygrała grupę
zachodnią poznańskiej okręgówki. Natomiast w minioną środę
krotoszynianie na głównej płycie naszego stadionu zmierzyli się z drugim
czwartoligowym beniaminkiem grupy północnej – Lechitą Kłecko.
W poprzednim sezonie zespół ten grał także w poznańskiej okręgówce,
ale w grupie wschodniej. Tutaj walka o awans była bardziej wyrównana i
toczyła się do ostatniej kolejki. Ostatecznie zarówno Lechita, jak
i Unia Swarzędz, zgromadziły w 26 meczach po 70 punktów (bramki
odpowiednio 84:15 i 72:17). Trzeci już ze sporą stratą był Kłos Zaniemyśl
(51 pkt.). Ponieważ w bezpośrednim spotkaniu lepsza była ekipa z Kłecka
(porażka 0:1 i wygrana 3:0) to ona grać teraz będzie w wyższej klasie. Przed
spotkaniem wydawać się mogło, że jesteśmy faworytem. Wszak graliśmy z
beniaminkiem na własnym stadionie. Pewnym ostrzeżeniem był wynik
rozegranego kilka dni wcześniej sparingu, w którym Lechita pokonał
Białego Orła Koźmin 2:0. Po przyjeździe rywali i spojrzeniu na
ich skład stało się jasne, że osiągnięcie dobrego wyniku będzie
bardzo trudne. W zespole z Kłecka grają tak znani i doświadczeni piłkarze
jak: Robert Raszewski, Daniel Magdziński, Dariusz Kuryło, Jakub Ostrowski,
Sławomir Suchomski czy brat naszego byłego kapitana Łukasza Góralskiego
– Michał. Warto przypomnieć, że m.in. bracia ci przeciwko sobie
zagrali w trzecioligowym barażu, w którym lepszy od Astry okazał
się gnieźnieński Mieszko. Nic
więc dziwnego, że od początku przewagę zyskali goście. Już w 3 min. ze
strzałem zwlekał znajdujący się na bardzo dobrej pozycji Suchomski, by w
końcu podać do Sławomira Urbaniaka, po strzale którego Piotr Półtoraczyk
wybił piłkę na róg. Dziesięć minut później kolejnej bardzo dobrej
sytuacji nie wykorzystał Mikołaj Szymański. Po pierwszym kwadransie gra
najpierw się wyrównała, a następnie przewagę zyskali nasi. W 21 min. z
ponad 20 metrów na strzał zdecydował się testowany Łukasz Łączny (który
niemal tydzień wcześniej zagrał przeciwko nam w barwach Phytopharmyu),
ale był on zbyt lekki by mógł sprawić jakikolwiek problem Robertowi
Raszewskiemu. Po następnych 120 sekundach dużo nie brakowało a samobója
strzeliłby, naciskany przez Grzegorza Gmerka, Mikołaj Michalak. W 32 min.
po rzucie wolnym Krzysztofa Matuszaka i główce Bartka Nowaka już ze
sporymi problemami Raszewski zdołał wybić piłkę na kolejny rzut rożny.
Po chwili po podaniu Janusza Maryniaka niewiele się pomylił Łączny. Następnie
dośrodkowywał Michał Potarzycki, a w słupek trafił Gmerek. Dobitka dała
nam ponownie tylko rzut rożny. Wreszcie w 38 min. bramkarz gości dalekim
wybiegiem przerwał akcje Maryniaka. W
59 min. min. Matuszak, a w 65 Potarzycki strzelali minimalnie niecelnie. W
66 min. do dośrodkowania Jakuba Ostrowskiego spóźnił się Michał
Juszczak. Zaledwie 120 sekund potem uzyskał on jednak prowadzenie
wykorzystując podanie Piotra Kubalewskiego. Odrobić straty mogliśmy
niemal natychmiast, ale zabrakło zamknięcia akcji Adama Zielińskiego i piłka
przeszła wzdłuż bramki. Z kolei w 72 min. dwóch obrońców minął
Matuszak, podał do Maryniaka, który z bliska dosyć mocno spudłował. W
73 min. Półtoraczyk nie dał się zaskoczyć Krzysztofowi Kubalewskiemu. W
80 min. po nieudanej pułapce ofsajdowej i silnym strzale pod poprzeczkę
Mikołaja Szymańskiego był on już jednak bezradny. W 82 min. atak Jana
Pituły w ostatniej chwili przerwał Dariusz Hylewicz. W 83 i 88 min.
dwukrotnie jednak na listę strzelców wpisał się Sławomir Urbaniak,
ustalając wynik na 4:0 dla Kłecka. W
korespondencyjnym pojedynku z udziałem Astry lepszy od Remesu okazał
się więc Lechita, który od sierpnia zeszłego roku nie przegrał
sparingu. Tak więc ligowe spotkanie tych dwóch beniaminków
zapowiada się niezwykle ciekawie. Natomiast
kolejną wygraną w sparingu odniósł kobyliński Piast. Tym razem
pokonał na wyjeździe Bodzia Goszcz 2:0, a bramki zdobyli Marcin
Jagodziński silnym strzałem z kilkudziesięciu metrów w 25 min. i Marek
Nowicki w 50 min.
Astra:
Półtoraczyk, M. Kujawski (77 Mikołajczak), Hylewicz, Łączny (46
Sworowski), Nowak (81 Olachowski), Swora (60 Zieliński), Matuszak,
Potarzycki (75 Sikora), Wawrocki, Gmerek (72. D. Kujawski), Maryniak
Witold Blandzi |
| - Strona główna - |